|
FNE rozmawiało z Pavlem Strnadem, prezesem Czeskiego Związku Producentów Audiowizualnych, o obecnym stanie czeskiego przemysłu filmowego.
FNE: Co było najważniejszym wydarzeniem w czeskim przemyśle filmowym w zeszłym roku? Pavel Strnad: Czeskie filmy nadal przyciągają widownię. W roku 2008 ich udział w rynku osiągnął rekordową liczbę – 40,6% widzów kupiło bilety na czeskie filmy, a w tym roku oczekujemy, że udział czeskich filmów w wynikach box office osiągnie 35%, co plasuje je wśród najpopularniejszych filmów krajowych w Europie. Dzięki znacznemu zwiększeniu budżetu Czeskiego Funduszu Filmowego dwa lata temu, notujemy także stały wzrost produkcji. Liczba filmów fabularnych i dokumentalnych prezentowanych w kinach wzrosła z 21 w roku 2007 do 38 w 2008, a w 2009 spodziewamy się 45 czeskich filmów prezentowanych w kinach. Ważna zmiana nadejdzie w 2010, kiedy w życie wejdzie 20% ulga podatkowa zapowiedziana w zeszłym miesiącu przez czeski rząd. Wierzymy, że ten środek zapewni finansowanie także dla międzynarodowych koprodukcji i pomoże czeskiemu przemysłowi filmowemu w osiągnięciu konkurencyjności na scenie międzynarodowej. FNE: Jakie znaczenie mają europejskie koprodukcje dla rozwoju czeskiego przemysłu filmowego i jakie widzi Pan możliwości współpracy z sąsiadującymi państwami na polu produkcji, edukacji i dystrybucji? PS: Europejskie koprodukcje odgrywają bardzo ważną rolę w czeskiej kinematografii. Każdego roku mamy kilka czołowych filmów finansowanych z pomocą koproducentów z innych krajów europejskich – „Bathory”, „Bracia Karamazov”, „Country Teacher”, „3 Seasons In Hell” to tylko kilka przykładów. Koprodukcja nie tylko pomaga finansować czeskie filmy, ale również daje szansę zaprezentowania czeskich filmowców i ich talentu na scenie międzynarodowej. Nowe ulgi podatkowe dadzą czeskim producentom możliwość większego zaangażowania w koprodukcje mniejszościowe. FNE: Jaką rolę odgrywa film w świadomości kulturowej Czechów? PS: Film odgrywa bardzo ważną rolę w czeskiej świadomości kulturowej, tak jak w każdym małym narodzie. Popularność czeskich filmów pokazuje, że Czesi chętnie oglądają czeskie historie, w języku czeskim, z czeskimi aktorami. Mimo że hitami rankingów box office są zwykle komedie, to dramat jest gatunkiem przeważającym w czeskiej kinematografii. Powstaje też coraz więcej filmów mówiących o ważnych wydarzeniach z historii Czech, które nie mogły powstać za czasów reżimu komunistycznego. Moim zdaniem to bardzo ważny trend i mam nadzieję, że będzie trwał. FNE: W jaki sposób międzynarodowe uznanie dla czeskich filmów pomaga w promocji nie tylko rodzimego przemysłu filmowego, ale także Republiki Czeskiej jako kraju? PS: Nie chciałbym się powtarzać mówiąc jak ważny jest film także dla promocji Czech za granicą. Oczywistym jest, że filmy odnoszące międzynarodowe sukcesy, mogę dotrzeć do widzów na całym świecie i pokazać im nasz kraj i ludzi tu żyjących. Myślę, że tacy twórcy jak Milos Forman, Jan Svankmajer, Jiri Menzel i Jan Sverak, którzy tworzą takie właśnie filmy, powinni zostać mianowani Honorowymi Ambasadorami Republiki Czeskiej! FNE: Spoglądając na ostatnie pięć lat, co uznałby Pan za najważniejsze osiągnięcia, a co w Pana opinii jeszcze trzeba zrobić? PS: Przez blisko dekadę czekamy na nowe prawo filmowe i mam nadzieję, że czescy politycy w końcu spełnią swoją obietnicę i przyjmą efektywny system, który stworzy warunki dla przyszłego rozwoju czeskiej kinematografii. Czechy nadal nie mają instytucji filmowej, która zajmowałaby się finansowaniem, promocją i archiwizacją czeskich filmów – myślę, ze to duży problem dla czeskiego przemysłu filmowego. |